poniedziałek, 26 czerwca 2017

Dziś nikt już nie inwestuje na GPW.


Nieco ponad rok temu analizowaliśmy spadające zainteresowanie akcjami wśród inwestorów indywidualnych. Doszliśmy wtedy do wniosku, że niechęć drobnych inwestorów do inwestowania dość dobrze koreluje z dobrymi momentami do zakupu akcji. Dziś sprawdzimy jak przez ostatni rok zmieniło się nastawienie inwestorów indywidualnych i co z tego wynika.

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Podsumowanie wyników spółek za 1 kwartał 2017 r.

Jako, że sezon raportów finansowych ze spółek za I kwartał 2017 r. definitywnie się zakończył, pora na szybką analizę wyników. Do dyspozycji mamy dwa zbiorcze wskaźniki:
  • "pozytywne wyniki kwartalne" - wskaźnik mierzący jaki % spółek z rynku jednocześnie poprawił swoje wyniki w 4 obszarach (kapitał własny, przychody, zysk operacyjny, zysk netto).
     
  • "wzrost zysku netto" - wskaźnik mierzący jaki % spółek z rynku poprawił danym okresie swój zysk netto o co najmniej 10%.
poniedziałek, 12 czerwca 2017

Kiedy był dołek bessy?


Informacja o tym, w którym miejscu standardowego 3,5 letniego cyklu gospodarczego obecnie jesteśmy jest kluczowa przy podejmowaniu decyzji inwestycyjnych. Dotychczas najlepszym sposobem oceny tego gdzie były historycznie ważne dołki i szczyty było spojrzenie na indeks najmniejszych spółek (sWIG80 lub WIG250). Do tego w momentach kluczowych dla rynku (paniki i euforie) indeksy zwykle poruszały się wspólnie co ułatwiało zlokalizowanie punktów zwrotnych. Niestety ostatni cykl przełamał ten schemat i każdy z indeksów żył własnym życiem. Niedawny najważniejszy dołek, według indeksu WIG miał miejsce w styczniu 2016 r.

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Dlaczego bessa nie przyjdzie pomimo nadmiernego optymizmu?


Niecały rok temu przyglądaliśmy się relacji pomiędzy optymizmem konsumentów w Unii Europejskiej, a zachowaniem giełdy. Doszliśmy wtedy do wniosku, że  bessy przychodzą zawsze wtedy gdy optymizm konsumentów jest wysoki. Tak wygląda zaktualizowany wykres optymizmu konsumentów:

poniedziałek, 29 maja 2017

Biznesy rodzinne vs komercyjne cz.3 - test


Jakiś czas temu stworzyliśmy teorię, że biznesy prowadzone przez założyciela, który jednocześnie jest prezesem i głównym akcjonariuszem, są lepszą inwestycją niż biznesy prowadzone dla pieniędzy. Poparciem tej tezy był mini test przeprowadzony na 29 spółkach. W jednym z kolejnych wpisów poprosiłem Was o pomoc w powtórzeniu tego testu na większą skalę. Celem było zebranie informacji o wszystkich spółkach, które istniały w 2007 roku, przydzielenie ich do kategorii "rodzinnych" lub nie oraz sprawdzenie jak kurs ich akcji radził sobie na giełdzie w kolejnych latach.

poniedziałek, 22 maja 2017

Co eksplozja PKB oznacza dla giełdy?


Kilka dni temu ukazał się najnowszy odczyt PKB dla Polski, który okazał się być sporym zaskoczeniem. Roczny wzrost PKB wyniósł aż +4%, co jest dużym wzrostem od poprzedniej wartości +2,5%.
poniedziałek, 15 maja 2017

Wyniki moich uczniów po 2,5 roku.


Stali czytelnicy z pewnością kojarzą mój projekt: "Daj się nauczyć inwestować" w ramach, którego raz w roku zbieram grupę osób, której przekazuję wiedzę wystarczającą do regularnego zarabiania na giełdzie. W listopadzie 2016 r. miało miejsce 3 spotkanie z tej serii, co oznacza, że właśnie mija pół roku od kiedy jego uczestnicy prowadzą własne portfele. Jest to idealny moment aby sprawdzić jak im idzie.

poniedziałek, 8 maja 2017

Dlaczego duże spółki zachowują się lepiej niż małe?


W ostatnich miesiącach obserwujemy dziwną słabość małych spółek w stosunku do dużych. Sytuacja jest o tyle specyficzna, że zwykle:

  • hossę kojarzymy jako okres, gdy małe spółki rosną szybciej niż duże (sWIG80 jest silniejszy niż WIG20),
     
  • a bessę jako okres, gdy małe spółki spadają szybciej niż duże (sWIG80 jest słabszy niż WIG20).
Obecnie jesteśmy w trakcie hossy, a mimo to porównując duże i małe spółki widzimy taki obrazek:
poniedziałek, 1 maja 2017

Czy rodzinne biznesy naprawdę biją na głowę te komercyjne?


W ostatnim artykule zauważyliśmy zależność pomiędzy "rodzinnością" biznesu, a jego ponadprzeciętnymi wynikami. Jeśli to odkrycie jest prawdziwe to mogłoby pozwolić tworzyć jeszcze lepsze strategie inwestycyjne, a już na pewno przydałoby się przy wybieraniu spółek "aż po grób". Wątpliwość co do wiarygodności odkrycia wynika z niewielkiej próbki składającej się z tylko 29 spółek wchodzących w skład indeksu mWIG40 w 2012 roku. Pojawia się pytanie, czy podobna zależność utrzymałaby się na bardziej reprezentatywnej próbie?

poniedziałek, 24 kwietnia 2017

Czy biznes dla pieniędzy jest lepszy niż rodzinny?


Ludzi zakładających firmy można podzielić na dwie grupy.
  1. Tych, którzy robią to stricte dla pieniędzy i biznes jest dla nich po prostu biznesem.
     
  2. Oraz tych, którzy robią to z pasji czy z dostrzeżenia nierozwiązanego dotąd problemu. 
Oczywiście w realnym świecie granica pomiędzy tymi kategoriami bywa płynna, ale zwykle dość łatwo można przydzielić daną firmę do jednej z tych grup. Szczególnie w przypadku spółek giełdowych, których historia powstania zawsze jest dobrze znana.

Idealnym przykładem spółki typowo biznesowej jest Ciech (CIE). Historia tej firmy sięga 1945 r. kiedy była firmą typowo państwową. Kilka lat temu została ona sprywatyzowana i obecnie jest kontrolowana przez spadkobierców Kulczyka (Kulczyk Investments SA). Obecny prezes Ciechu (Maciej Tybura) jest na tym stanowisku dopiero od niecałych 2 lat.

wtorek, 18 kwietnia 2017

Stabilność przychodów - sekretnym wskaźnikiem



W zeszłym tygodniu rozważaliśmy jakie kryteria powinna spełniać spółka, którą będziemy mogli dodać do portfela trzymanego przez długie lata bez dokonywania cyklicznych przeglądów. Wyliczając pożądane cechy natknęliśmy się na stabilność / przewidywalność przychodów i zysków. Krótki test pokazał, że dobrze ujęta stabilność może pomagać wybierać spółki nie tylko do portfela emerytalnego, ale także do każdego innego standardowego, w którym dokonujemy cyklicznych rewizji. Stabilność jest po prostu dobrym wskaźnikiem odsiewającym perełki od maruderów. A przynajmniej tak można szacować po tym mini teście.

poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Jak wybrać spółki, które będą z nami "aż po grób"?


O tym jak tworzyć zarabiające systemy inwestycyjne wiemy już sporo. W skrócie: należy wybrać te dane z raportów finansowych, które mają największe przełożenie na przyszłe zachowanie spółki. To które to są, możemy sprawdzić analizując dane historyczne. Tak przygotowane wskaźniki łączymy ze sobą tworząc zbiór reguł, które spółka musi spełniać, aby trafiła do naszego portfela. Następnie regularnie musimy dokonywać przeglądu, aby usuwać spółki, które przestały spełniać nasze kryteria i dodawać nowe.

Różnego rodzaju testy przeprowadzane na tym blogu pokazały, że jest to podejście pozwalające w długim terminie osiągać najlepsze wyniki. Jest jednak dość spora grupa inwestorów, którzy bardziej niż maksymalizacją zysku są zainteresowani minimalizacją czasu / emocji poświęcanych inwestycjom. Liczą się przy tym, że osiągane wyniki nie będą aż tak dobre jak przy standardowym systemie inwestycyjnym, ale chcieliby kupić kilka spółek i zapomnieć o nich na długie lata. Ile zysku będzie, tyle będzie. Bardziej niż inwestycja ma to być wręcz alternatywa dla trzymaniu pieniędzy na lokacie / ochrona przed inflacją. Najważniejsze żeby po 10 latach nie okazało się, że jest mniej pieniędzy niż na początku.

poniedziałek, 3 kwietnia 2017

10 najlepszych spółek dywidendowych na 2016 r. - rozliczenie


Nieco ponad rok temu zebrałem 10 najlepszych spółek pod kątem dywidendy, aby sprawdzić czy inwestycja w nie okaże się ponadprzeciętna. Aby znaleźć najlepsze pod katem możliwej do wypłaty dywidendy spółki stworzyłem taką listę kryteriów, które musiały spełniać:
  • co najmniej 1 wypłacona rok wcześniej duża dywidenda
  • rosnący zysk netto
  • rosnące przychody
  • wystarczająca płynność akcji
Zamysł był taki, aby znaleźć spółki, które w zeszłym roku wypłacały wysoką dywidendę, a w tym jeszcze bardziej zwiększyły zysk netto, co powinno pozwolić na kolejną dużą wypłatę dla inwestorów. Dziś (po nieco ponad roku od tamtego wpisu) sprawdzimy jak takie podejście poradziło sobie na realnym rynku.

poniedziałek, 27 marca 2017

Jak poprawnie mierzyć temperaturę rynku?


Niemal 6 lat temu po raz pierwszy opowiedzieliśmy sobie o Wskaźnikach Szerokiego Runku (WSR). Przedstawiłem je tam jako termometr mierzący temperaturę rynku znacznie lepiej niż zwykły indeks giełdowy. Dlaczego? WSR to ogólna nazwa wskaźników, które mierzą sytuację na rynku nie zwracając uwagi na rozmiar spółek. Standardowe indeksy (WIG20, WIG) są ważone według kapitalizacji, co oznacza po prostu, że większe spółki (np. KGMH, PKO) mają znacznie większy wpływ na zachowanie całego indeksu niż duża grupa małych spółek. Dokładniej ten problem opisywałem tutaj.

Choć ważenie według kapitalizacji może mieć pewne zalety, to zupełnie nie sprawdza się, gdy chcemy poznać co o kondycji na rynku "myśli" duży przekrój różnych spółek. Tu wkraczają WSR, które bazują na zasadzie, iż każda spółka (niezależnie od rozmiaru) ma jeden, tak samo ważny, głos.

poniedziałek, 20 marca 2017

7 hossa przemysłowa w historii naszej giełdy.



We wrześniu 2016 r. na podstawie jednego z najbardziej wiarygodnych wskaźników roztoczyłem wizję "niezbyt pozytywnej prognozy dla giełdy". Mowa tu o wskaźniku zbierającym dane na temat produkcji przemysłowej kilkudziesięciu głównych gospodarek świata. Wtedy wskaźnik znajdował się w wyraźnym trendzie spadkowym co odczytaliśmy jako czynnik zniechęcający do posiadania akcji.

poniedziałek, 13 marca 2017

Co robić, gdy wartościowa spółka nagle przestaje taka być?


Możemy mieć rewelacyjny system inwestycyjny, który wybierze dla nas same najlepiej rokujące spółki. Możemy mieć za plecami statystykę przechylającą prawdopodobieństwo na naszą korzyść. A mimo to, wciąż możemy trafić na zgniłe jajo.

Jako teoretyczny przykład takiego zgniłego jaja zwykle podawałem hipotetyczną spółkę, która mogłaby przez wiele lat pokazywać idealne wyniki finansowe, tylko po to aby w pewnym momencie okazało się, że prezes był oszustem, wyprowadzał pieniądze z firmy, a sama spółka momentalnie stałaby się nic nie warta.

W nieco mniej dramatycznej wersji w zeszłym tygodniu przeżyliśmy realny przykład zgniłego jaja, czyli spółki która spokojnie błyszczy, aby nagle w krótkim okresie czasu stać się najbardziej niechcianą spółko na giełdzie. Spółka o której mowa to Briju (BRI).

poniedziałek, 6 marca 2017

Teoria co drugiej hossy


Dziś mam dla was prawdziwy rarytas. Przeglądałem różne wskaźniki gospodarcze i moją uwagę przykuł wskaźnik kondycji przemysłowej publikowany przez amerykański FED z Richmond.

poniedziałek, 27 lutego 2017

Dlaczego wskaźnik cena/zysk (C/Z) jest tak problematyczny?


Cena do zysku to jeden z najpopularniejszych wskaźników analizy fundamentalnej. Dla przypomnienia, sprawdzamy w nim ile razy obecna kapitalizacja (giełdowa wartość) spółki przewyższa roczne zyski. Jeśli np. C/Z = 10, oznacza to, że spółka w ciągu roku zarabia na czysto jedną dziesiątą swojej obecnej rynkowej wyceny. Dla jeszcze lepszego zrozumienia poniżej wklejam wykres C/Z dla spółki banku PKO za ostatnie 11 lat:

poniedziałek, 20 lutego 2017

Co obecna inflacja mówi o hossie?


Inflacja w Polsce dynamicznie osiąga coraz wyższe poziomy. Najnowszy odczyt pokazuje +1,8% r/r gdzie jeszcze dwa miesiące analogiczna wartość wynosiła 0% r/r. Jest to o tyle ciekawe zjawisko, że ostatnio tak dynamiczne wzrosty na inflacji mieliśmy ponad 5 lat temu w 2011 roku. Dziś przyjrzymy się bliżej jakie przełożenie na giełdę ma rosnąca inflacja.

poniedziałek, 13 lutego 2017

Test zagrania bankomatowego


Analiza techniczna (AT) jest prosta i szybka do nauki. Wystarczy przeskanować wzrokiem setki wykresów w poszukiwaniu odpowiedniej formacji. Gdy już znajdziemy taką, która daje nam statystyczną przewagę nad rynkiem, możemy inwestować. Czasem zarobimy, czasem nie, ale w długim terminie nasza przewaga da o sobie znać i będziemy jak właściciel kasyna, który teoretycznie ponosi ryzyko, ale jakoś w długiej perspektywie zawsze wygrywa.

poniedziałek, 6 lutego 2017

Prognoza zależna od widzimisię

Widząc w sieci prognozy oparte na analogiach historycznych mamy w zwyczaju im wierzyć. Pokazanie, że dane zjawisko miało miejsce w historii już X razy i zawsze kończyło się tak samo dla giełdy, wydaje się być dobrym prognostykiem przyszłości. I zwykle rzeczywiście jest. Są jednak momenty, gdy trzeba być ekstremalnie uważnym w trakcie tworzenia prognozy, gdyż nawet nieświadomie można ją dopasować do własnych oczekiwań. Poniżej mam idealny przykład:
poniedziałek, 30 stycznia 2017

Super-portfel guru


Zeszłotygodniowe podsumowanie wyników strategii guru zrodziło pomysł na super-strategię powstałą z połączenia istniejących już bardzo dobrych strategii. Idea jest bardzo prosta. Skoro każdy z portfeli guru samodzielnie osiąga zadowalające wyniki to skupienie się na spółkach, które w danym momencie są w kilku portfelach guru, powinno pozwolić nam zawęzić nasz wybór do najlepszych z najlepszych perełek.

poniedziałek, 23 stycznia 2017

Wyniki portfeli guru w 2016 r.

Dwa lata temu, jeszcze w 2014 r. ruszyłem z projektem mającym na celu weryfikację strategii inwestycyjnych znanych giełdowych guru w realiach polskiej giełdy. Aby całość była możliwie obiektywna metodyka testów została odgórnie ustalona i nie zmieniła się przez ostatnie 2 lata.

W ramach tego projektu przetestowałem 10 strategii, z których 7 zyskało status strategii guru. Oto ich wyniki na danych historycznych za lata (od 2006 r. do ok. 2014/5 r.)
poniedziałek, 16 stycznia 2017

Chcesz być szczęśliwy? Pal za sobą mosty.


Wyobraź sobie, że uczestniczysz w kursie fotograficznym. Prowadzący najpierw uczy Cię niezbędnych podstaw, a później wypuszcza w okolice abyś mógł przetestować swoje umiejętności. W ramach zakończenia kursu, samodzielnie wywołujesz dwa zrobione przez siebie zdjęcia, które najbardziej Ci się podobają. Już masz wracać do domu zadowolony ze zdobycia nowych umiejętności z mini trofeum w postaci dwóch ładnie wydrukowanych zdjęć, ale tuż przed wyjściem prowadzący informuje Cię, że jedno z wywołanych zdjęć musi pozostać u niego. Decyzja, które wziąć ze sobą, a które oddać należy do Ciebie.

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Paradoks wyboru


Żyjemy w czasach niespotykanej nigdy wcześniej dostępności. Dostępności wszystkiego. Za kilkadziesiąt godzin mogę znaleźć się w dowolnym miejscu na świecie. Kosztem kilku kliknięć mogę rozmawiać z dowolnym znajomym, znajomym znajomego lub zupełnym nieznajomym. W kilka minut mogę wyszukać dowolną informację na dowolny temat. Na obiad mogę zjeść co tylko sobie zażyczę wybierając jedną z setek restauracji w okolicy lub idąc do marketu i wybierając jeden z kilkudziesięciu rodzajów makaronu. Ta wszechobecna wolność wyboru jest największym osiągnięciem naszych czasów, niedostępnym w Polsce jeszcze 20 - 30 lat temu, a w bogatych regionach świata jeszcze kilkadziesiąt lat temu.

poniedziałek, 2 stycznia 2017

USA przy kredytowej ścianie po raz 6 w ciągu 70 lat.


Debaty o tym czy dług jest dobry czy zły mogą się ciągnąć godzinami, ale ostateczny wniosek zwykle wygląda mniej więcej tak, że dług jest akceptowalny dopóki został spożytkowany na inwestycję, a koszt jego obsługi nie jest dla nas nadmiernie przytłaczający. W ten sam sposób do kwestii zadłużenia podchodzą firmy. Większe zadłużenie pozwala rozwijać się szybciej niż konkurencja, jednak jeśli wszystkie firmy z danej branży wezmą kredyt, to jego pozytywny efekt zmaleje, gdyż znika nasza przewaga, a raty wciąż trzeba spłacać.